MENU
Zabudowania dawnej fabryki Peschela w Kowarach.

Dodał: Hellrid° - Data: 2021-05-03 09:50:46 - Odsłon: 20
15 czerwca 2017

Data: 2017:06:15 13:49:20   ISO: 100   Ogniskowa: 18 mm   Aparat: NIKON CORPORATION NIKON D3200   Przysłona: f/8   Ekspozycja: 10/2500 s  


Bielarnia przędzy lnianej w Krzaczynie powstała w 1877 r. i od początku należała do Otto Peschela, który rok później zbudował w Kowarach zakład apretury (impregnacji tkanin lnianych) i bielarnię (późniejszy oddział ORŁA z Mysłakowic). Peschel był kowarskim radnym.

Około 1940 r. w dawnej bielarni powstał obóz pracy dla jeńców wojennych. Przebywali więźniowie różnych narodowości m.in. Czesi, Francuzi, Luksemburczycy. Obóz należał do organizacji Schmelt. Obóz ten funkcjonował poza strukturami podobozów KL Gross-Rosen, choć tzw. Lager Buschvorwerk znany jest z osoby Kurta Pompe (zwanego Kuternogą z uwagi na amputowaną nogę w czasie I wojny), urodzonego w Kowarach niemieckiego funkcjonariusza obozowego obozów organizacji Schmelt, który jako Lagerfuhrer był katem obozu w Krzaczynie w latach 1943-1944. Od 1943 r. coraz więcej w obozie było Żydów, a pod koniec 1944 r. pojawiło się tu ok. 20 Polek z dziećmi przeniesione tu z Warszawy po upadku powstania. Łącznie było tu ok. od 130 osób do 250 osób. Prawdopodobnie mogło być tu kilka komand roboczych, a część robotników dowożono z baraków przy kopalni Wolność (Polacy).

W marcu 1943 r. zakłady Peschela zakupił koncern Wilhelm Schimidding z Kolonii-Niehl. Firma Schmiddinga powstała jako zakład miedziorytniczy. Po I wojnie światowej firma zajęła się przerobem aluminium, a po dojściu Hitlera do władzy Wilhelm Schmidding (junior) związał się ściśle z machiną zbrojeniową III Rzeszy. W 1936 r. uruchomiono nowy zakład w Hannowerze, w 1938 r. oddano do użytku duży kompleks fabryczny w Kolonii. W czasie wojny z powodu nalotów alianckich zdecydowano o przeniesieniu produkcji w bezpieczne tereny - do czeskiego Decina (Bodenbach) i do Krzaczyny. W Krzaczynie Schmidding zakupił fabrykę Peschela z działką 10 ha, a znajdujące się w bezpośrednim sąsiedztwie
gospodarstwa rolne zostały za odpłatnością wywłaszczone, tworząc strefę ochronną. Siłą jeńców wznoszono hale, magazyny, baraki i inne obiekty. Do zakładów doprowadzono bocznicę kolejową o długości ok. 300 m od przystanku Wagnerberg. W miesiącach letnich 1943 r. pracowało już tutaj przeciętnie 250 osób. Na krótko przed likwidacją obozu, w lutym 1945 r. przebywało w nim około 200 pracowników narodowości żydowskiej. Nie wiadomo do końca co produkowano w Krzaczynie, ale z raportów CIA (RDP82-00457R004800590008 z maja 1952 r.) wiadomo czym zajmował się koncern Schmiddinga - w głównych zakładach Koeln-Niehl rozwijano sterowany rakietowy pocisk przeciwlotniczy Rheingold, pracowano nad rakietą o długości 7 m i rozpiętości 2 m. Produkowano także małe wspomagające silniki rakietowe (tzw. JATO) dla odrzutowców - na proch SG-41 i na paliwo ciekłe SG-2. Schmidding pracował także nad silnikiem odrzutowym BMW-003 dla myśliwca Me-262 - produkował zamiast odpornej na wysoką temperaturę stali chromowanej - stal pokrytą warstwą aluminium natryskiem w temperaturze ok. 130 stopni. Technologię tę opracowano w Decinie, gdzie po zakończeniu wojny Czesi przejęli zakład z całym wyposażeniem, które Sowieci wywieźli kilka tygodni później w głąb Rosji. Wg raportu CIA w Krzaczynie prowadzono tylko prace mechaniczne - produkowano części do min akustycznych dostarczanych do koncernu AEG i pojemniki do zrzutów zaopatrzenia w czasie oblężenia Stalingradu. Zakład w Decinie był doskonale wyposażony i produkował zapalniki Mausi do miny lotniczej BM-1000 "Monika". Wg ww. raportu CIA w Krzaczynie Dr. inż. Brandt miał pracować nad silnikiem pulsacyjnym Schmidt-Argus-Rohr zastosowanym w rakiecie V-1. Produkowano tu też paliwo rakietowe - myrol (mieszankę azotanu metylu i metanolu. Wg niektórych źródeł zakład specjalny w Krzaczynie miał kryptonim Sylenit. Zakład miał być ewakuowany w marcu 1945, a Żydów rozstrzeliwano w trakcie marszu w stronę Karpacza. Polscy robotnicy, którzy dowożeni byli z baraków przy kopalni Wolność, osiedlili się po wojnie w Kowarach, jednakże byli inwigilowani przez UB, co może potwierdzać że władze radzieckie poznały rakietowy sekret Krzaczyny. Mówi się o nieodkrytych do dzisiaj podziemiach pod zakładem (hamowniach?, magazynach?), które zostały zaminowane i z tego powodu nie były dostępne.

Po wojnie w dawnych zakładach ulokowano centralne warsztaty naprawcze bazy transportowej przedsiębiorstwa R-1. Na tej bazie powstała Fabryka Maszyn Tokarskich i później Fabryka Maszyn Kowary. Dziś tę działalność kontynuuje firma LAKFAM.

  • /foto/6538/6538775m.jpg
    1923
  • /foto/8960/8960212m.jpg
    1930 - 1937
  • /foto/9300/9300678m.jpg
    2017
  • /foto/9300/9300679m.jpg
    2017
  • /foto/9300/9300682m.jpg
    2017
  • /foto/9300/9300685m.jpg
    2017
  • /foto/9300/9300700m.jpg
    2017
  • /foto/9300/9300713m.jpg
    2017
  • /foto/9300/9300726m.jpg
    2017
  • /foto/9300/9300828m.jpg
    2017
  • /foto/9170/9170382m.jpg
    2018
  • /foto/9300/9300531m.jpg
    2018
  • /foto/9300/9300532m.jpg
    2018
  • /foto/9300/9300535m.jpg
    2018
  • /foto/9300/9300537m.jpg
    2018
  • /foto/9300/9300540m.jpg
    2018
  • /foto/9300/9300541m.jpg
    2018

Hellrid°

Poprzednie: Transformator zakładowy Strona Główna Następne: Fabryka Maszyn LAKFAM Kowary